sam na sam z gulaszem

Sam na sam z… gulaszem!

Pewnie zastanawiacie się skąd taki specyficzny i pewnie nie do końca zrozumiały tytuł wpisu? Otóż mój kochany A. wyjechał, a ja nie chcąc siedzieć codziennie w kuchni (gotowanie dla siebie samej nie sprawia mi takiej radości jak gotowanie dla na szczęście mało wybrednego A.) postanowiłam ugotować sobie niezawodny gulasz na kilka dni i odgrzewać go…

rafroszowy tort urodzinowy

Trzynaście rafroszowych lat!

10 maja 2017 r. Rafrosz zwany Czesiosławem (a właściwie Czester) skończył 13. lat. Trzynaście pełnych rafroszowej dumy i gorących gazel lat! Najtrudniejszym zadaniem w przypadku zbliżających się urodzin kogoś bliskiego jest wybór odpowiedniego prezentu, który zostanie doceniony, przyda się solenizantowi i nie zostanie przez niego rzucony w kąt. W tym przypadku sprawa była wyjątkowo prosta:…

członek kociego gangu

Maltańskie pyszności i impreza na całego

MARSAXLOKK Nasz pierwszy spacer po maltańskiej ziemi doprowadził nas do portowej wioski Marsaxlokk znanej przede wszystkim z dużej ilości tradycyjnych maltańskich łódek rybackich- kolorowych luzzu. Ta licząca około 3500 mieszkańców wioska rybacka słynie również z pysznych, świeżych ryb podawanych w okolicznych knajpkach, czego oczywiście nie omieszkaliśmy sprawdzić. Muszę przyznać, że po przeczytaniu wielu blogów podróżniczych…

prezent w pełnej krasie i Czesiosław - mistrz drugiego planu

Świąteczna mapa wielkanocnych trufli

Tegoroczna Wielkanoc była jak każde inne święta pod dwoma względami: po pierwsze minęła zastraszająco szybko, a po drugie wybór właściwego prezentu okazał się, jak w zasadzie przy każdej okazji wymagającej obdarowania członka rodziny, po prostu niemożliwy W tym roku jednak razem z A. i oczywiście niezastąpionym Czesiosławem, po krótkiej acz intensywnej naradzie rodzinnej, postanowiliśmy nie…

jeden z wielu kościołów po drodze

Lądowanie i dłuuugi spacer

W końcu udało mi się znaleźć czas i ochotę (na której niedostatek, przyznaję, cierpię ostatnimi dniami) na napisanie relacji z naszego wyjazdu na niewielką, ale urokliwą Maltę. Aby dać zadość ogólnie przyjętej i akceptowanej chronologii rozpocznę od DNIA PIERWSZEGO LOTNISKO Lotnisko na Malcie to nieduży, w porównaniu z innymi europejskimi lotniskami, budynek ulokowany w środkowej…

Luzzu, czyli maltańska łódź rybacka

Malta – już jutro!

To już jutro: wyruszamy na Maltę. To jeden z tych kierunków podróży, na który niecierpliwie czekam odkąd udało nam się kupić bilety w stosunkowo niskiej cenie (bo około 230 zł w dwie strony) około 2 miesięcy temu. Jako, że jestem urodzoną organizatorką i uwielbiam rozczytywać się na temat przyszłych podróży, do rozpracowywania tematu Malty w kwestii…

Na pierwszym planie: Abel

Abel, czyli koń prawie jak mój pies

Kolejna jazda konna za mną. Kolejna cenna lekcja, coraz większe zaufanie do koni i mniejszy strach przed nimi. Na początku z dużym dystansem, teraz nawet z drobnym przytulaniem Jedno jest pewne: jazda konna i konie wyjątkowo przypadły mi do gustu. Tym bardziej, że jeden z koni, na którym mam okazję jeździć to wykapany Czesiu. Abel,…

17545569_1316134195147477_4163730081754640766_o

Na początek: klasyczny Beskid

Na dobry początek, jako pierwszy wpis na blogu, życząc sobie jednocześnie zapału i wytrwałości w zapełnianiu go (wartościowymi!) treściami zapraszam, do krótkiej relacji z porannej beskidzkiej wycieczki. W późnomarcową sobotę całą naszą rafroszową rodzinką (Czesiu, Artur i ja) wybraliśmy się na krótki spacer po Beskidzie Śląskim. Nasza trasa rozpoczęła się w Bielsku Biała Lipnik, gdzie…