Na pierwszym planie: Abel

Abel, czyli koń prawie jak mój pies

Kolejna jazda konna za mną. Kolejna cenna lekcja, coraz większe zaufanie do koni i mniejszy strach przed nimi. Na początku z dużym dystansem, teraz nawet z drobnym przytulaniem Jedno jest pewne: jazda konna i konie wyjątkowo przypadły mi do gustu. Tym bardziej, że jeden z koni, na którym mam okazję jeździć to wykapany Czesiu. Abel,…